Wiadomości z Olsztyna | info24.olsztyn.pl

Przejdź do treści

Kładka nad Łyną i jej nowe znaczenie.

Wiadomości z Olsztyna | info24.olsztyn.pl
Opublikowany przez w Budownictwo ·
Ten niewielki mostek wreszcie został odnowiony i wygląda naprawdę zjawiskowo. Mimo to nie jestem pewien czy mam się cieszyć, czy też smucić, gdyż dawna kładka przyciąga okolicznych amatorów tanich alkoholi. Kiedyś mostek na Łynie był miejscem uczęszczanym i popularnym, dziś znajduje się jakby na uboczu Olsztyna, a to niestety nie jest dobra informacja dla mieszkańców.

Wyremontowana kładka przy ulicy 15 Dywizji ma bogatą historię. Jest to obecnie jeden ze starszych mostów w Olsztynie, które powstał w 1886 r. Dawniej było to bardzo lubiane przez olsztyniaków miejsce do spacerowania. Niegdyś aleja obsadzona klonami stanowiła niezwykły szlak prowadzący do zamku właśnie przez kładkę na rzece Łyna. Dziś zmieniło się wiele, gdyż miejsce jest zdecydowanie mniej uczęszczane, mimo wszystko postanowiono je zmodernizować. Cały remont kosztował ponad 178 tys. zł. W ramach inwestycji wymienione zostały zniszczone elementy, położono nową nawierzchnię betonową oraz oczyszczona została cała powierzchnia kładki. Ponadto naprawiony został nasyp i wykonano gzymsy ze zbrojonego betonu. Dlaczego więc uważam, że mogą to być pieniądze wyrzucone w błoto?

Przede wszystkim dlatego, że dziś nie jest to miejsce spotkań dla mieszkańców Olsztyna. Ludzie boją się tamtędy chodzić nawet wczesnym wieczorem, gdyż w okolicach kładki gromadzą się lokalni chuligani i osoby spożywające alkohol. Byłem tam ostatnio za dnia, aby zobaczyć jak teraz wygląda kładka i niestety już na balustradzie pojawiły się rysowane flamastrem napisy, a w okolicy walają się po ziemi puszki po piwie i butelki po tanim winie. Rozwiązanie moim zdaniem jest jedno, trzeba w takiej sytuacji uprzykrzyć życie pijaczkom i młodzieży tam przesiadującej. Częstsze patrole policji w tym miejscu mogłyby pomóc „odczarować” ten punkt i przywrócić mu dawną popularność. Myślę, że ludzie znowu zaczną tu przychodzić jeśli będzie bezpiecznie. Wokół jest przecież tyle zieleni, że żal nie korzystać z jesiennych spacerów naszą olsztyńską kładką.



Wróć do spisu treści